sobota, 5 lipca 2014
Tarta cukiniowo-kozia
Kolejna inspiracja daniem mojej żony! Kiedyś dostałem takie pyszności po powrocie z pracy! Martyna czasem zdobędzie się na takie cuda dla mnie :D
-Świeża cukinia
-kozi ser do smarowania
-ciasto francuskie
-listki bazylii
-żółtko
-sól, pieprz
Ciastem francuskim wykładamy formę do tarty, lub ucinamy duży prostokąt a z reszty robimy brzegi. Smarujemy całość żółtkiem, robimy dziurki widelcem i wkładamy na 4 minuty do 200 stopniowego piekarnika.
Ciasto wyciągamy i dno tarty smarujemy serkiem kozim. Następnie posiekaną bazylią posypujemy warstwę sera. Na to układamy cienkie plastry cukinii. Solimy pieprzymy i wkładamy na 20 minut do piekarnika - 200 stopni.
Tarta jest lekka, delikatna, bardzo smaczna i na czasie!
niedziela, 22 czerwca 2014
Kanapka z grilowanym bakłażanem
Niedawno byliśmy w Chorzowie w Parku Śląskim. W centralnej części parku jest bardzo ciekawe miejsce o nazwie Kontenery Kultury. Można tam poopalać się na plaży, odpocząć, a przede wszystkim zjeść coś pysznego. Zamówiłem sobie potrawę o nazwie bagietka II, i ten smak stał się inspiracją do napisania tego posta. To było przedobre, i proste jak drut!
-Bakłażan
-ser typu feta
-rukola
-bułka kajzerka ziarnista
-sól
Bakłażan kroimy w plastry (troszeczkę mniej niż 1 cm), solimy je i czekamy aż się spoci (ok 15 min). wycieramy je ręcznikiem papierowym i grillujemy (lub smażymy) bez tłuszczu z obu stron aż się zarumieni i zmięknie.
Bułkę przecinamy w pół i wkładamy na chwilę do opiekacza, albo mikrofalówki, żeby zrobiła się gorąca.
Następnie na połówce kładziemy cienkie plastry fety, plaster bakłażana, posypujemy rukolą i robimy kanapkę.
Takie kanapki na ciepło są naprawdę bardzo pierwszorzędne!
środa, 2 kwietnia 2014
Utopence
Ooooo znowu przyszedł czas na czeskie specjały! Od 2 tygodni marynowały się w lodówce, więc piszę o nich dopiero dzisiaj. Mowa o utopencach - nie, nie nie są to kiszone ogórki, tym bardziej topiące potwory z podań! Utopence to są marynowane kiełbaski, a dokładnie czeskie špekáčky - kiełbaski ze słoniną.
I kto nigdy nie próbował takich nietypowych marynat, zapraszam!
-600g špekáčów (można próbować z grubymi parówkami, ale warto pofatygować się po špekáčky)
-3 cebule
-suszona lub świeża papryczka chili
-3 ząbki czosnku
-ziele angielskie
-suszone owoce jałowca
-pieprz niezmielony
-liście laurowe
-łyżka soli i cukru
-ocet
Kiełbaski obieramy ze skór, możemy je poprzecinać wzdłuż na pół.
marynata:
Ocet łączymy z wodą w proporcji 1 część octu 3 części wody. Podgrzewamy, wrzucamy przyprawy i pokrojone w krążki cebule. Gotujemy chwilę aż cebula zmięknie (ko 5 min).
Do słoika wkładamy kiełbaski przekładając je podgotowaną cebulą, przyprawami i pociętą chili, po czym zalewamy gorącą marynatą i zakręcamy lub wekujemy słój.
Po ostudzeniu, chowamy do lodówki na około 2 tygodnie.
Idealna zagrycha do piwa!
poniedziałek, 31 marca 2014
Bakłażanowe łódki
Dzisiaj udało nam się kupić super bakłażany. O bakłażanach już kiedyś coś było, więc to będzie kolejny odcinek serii oberżynowej. Tym razem będzie przystawka, zrobiona na szybko, bo kobiety w ciąży mają różne zachcianki dotyczące jedzenia. Więc miałem dzisiaj zrobić coś z tym bakłażanem!
-Bakłażan
-50g oliwek czarnych
-40g parmezanu startego
-50g suszonych odsączonych pomidorów
-łyżka świeżego tymianku
-takie tam wykałaczki :P
Bakłażan kroimy w cienkie plastry, solimy i czekamy z 15 minut, aż się "spoci", po czym wycieramy go.
Smażymy na patelni bez tłuszczu do lekkiego zbrązowienia z każdej strony.
Farsz osiągniemy łącząc pozostałe składniki (zatrważające, prawda?). Przy czym oliwki tniemy w krążki a pomidory w kostkę.
Nadzienie układamy na środku plastra bakłażanu i składamy w łódeczkę, po czym "spinamy" wykałaczką/kami.
Można podawać z dipem czosnkowym, albo innymi ulubionymi, na zimno, albo po ogrzaniu w piekarniku!
poniedziałek, 17 marca 2014
Smoothies zdrowe jak świnia niebo
Smoothies to takie koktajle warzywno -owocowe, o których moja córka mówi, że "są zdrowe jak świnia niebo!"
Skład zielonego
-1/2 l zielonej herbaty
-4 banany
-2 kiwi
-100 g świeżego szpinaku
-sok z jednej cytryny
- 3 płaskie łyżki cukru, albo miodu
Wszystkie składniki miksujemy blenderem, schładzamy i pijemy! Można podawać z kawałkami owoców!
Zdrowe jak świnia niebo!
Dorsz pomidorowy
Dzisiaj będzie ryba! To że ryba jest zdrowa to każdy wie! Dołożymy jej jeszcze trochę zdrowia w postaci czosnku niedźwiedziego i pomidorów na dwa sposoby. Idzie wiosna idzie niedźwiedzi czosnek - pamiętajcie!
skład
-500g ogonów z dorsza
-puszka krojonych pomidorów
-garść liści czosnku niedźwiedziego
-cebula ze szczypiorem
-100ml białego wina
-pomidorki koktajlowe na gałązce
-suszone pomidory w oleju(niewiele)
-2 łyżki soku z cytryny
-pół łyżeczki brązowego cukru
-łyżkę tymianku (najlepiej świeżego)
-oliwa
-sól/pieprz
Na patelni na oliwie podsmażamy posiekaną małą cebulę, szczypior i pół garści siekanych liści czosnku niedźwiedziego. Następnie wlewamy puszkę pomidorów i wino. Dodajemy soku z cytryny,cukru i tymianku i siekane suszone pomidory. Całość doprawiamy solą i dusimy przez około 15 minut aż trochę zgęstnieje.
W między czasie rybę solimy i pieprzymy (możemy skropić sokiem z cytryny.
Na dno naczynia żaroodpornego wlewamy zrobiony sos pomidorowy i układamy na nim dorsza. Posypujemy jeszcze tymiankiem i kładziemy kilka gałązek pomidorów.
Zapiekamy w piekarniku przez około 20 minut w 200 stopniach C.
Podajemy z liśćmi czosnku niedźwiedziego albo z surówką
poniedziałek, 10 marca 2014
Nakladany hermelin
Dzisiaj będzie coś o niezwykle ciekawej zakąsce do piwa. Od jakiegoś czasu w kręgu moich zainteresowań i hobby, znalazło się warzenie piwa domowego. Powszechnie wiadomo, że nie ma to jak dobra zakąska do dobrego piwa! Na którymś z blogów poświęconych piwu, znalazłem świetny przepis na marynowany miękki ser. Potrawa ta pochodzi od naszych sąsiadów, Czechów którzy zajadają się nią, popijając cudowny, złocisty napój. W tym przepisie użyłem camembert, ale w oryginale jest to czeski ser, hermelin, przeznaczony do marynowania.
Skład:
-Kilka krążków camembert
-kilka ząbków czosnku (2 na każdy camembert)
-słodka papryka
-chili lub pieprz cayenne
-kilka suszonych owoców jałowca
-zioła prowansalskie
-liście laurowe
-ziele angielskie
-duża cebula
-olej słonecznikowy (może być oliwa z oliwek, albo pół na pół)
Przygotowujemy sobie słoik lub inne naczynie, w którym będzie się marynował ser. Wybieramy taki, żeby można było z łatwością włożyć do niego krążek sera (odpowiednio szeroki otwór). Słoik nie powinien być zbyt szeroki, żeby nie zużywać ogromnej ilości oleju.
Każdy camembert przekrawamy w pół. Jedną część solidnie posypujemy słodką papryką, następnie rozsmarowujemy na niej przeciśnięte 2 ząbki czosnku, delikatnie przyprawiamy chili bądź jeszcze delikatniej cayenne i przykrywamy drugą częścią sera jak kanapkę. Tak samo robimy z resztą camembertów.
Cebulę kroimy w krążki. Na dno słoika wrzucamy krążek (lub kilka, w zależności ile mamy cebuli), wkładamy krążek sera posypujemy go mocno ziołami, na to kładziemy znowu cebulę, dodajemy parę suszonych owoców jałowca i znowu kładziemy ser, cebulę, zioła itd. Dodajemy kilka kulek ziela angielskiego, kilka listków laurowych i zalewamy olejem tak, żeby przykrył ułożone, jeden na drugim sery.
Wypełnione naczynie wkładamy do lodówki.
Po 3-5 dniach można już zakąszać pyszne hermeliny do dobrego piwa. Ser można trzymać w marynacie trochę dłużej, o ile pozwala na to jego termin przydatności.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






