Talerzyk- "Unikat" Katowice
Te kule zrobione są z mamałygi, czyli narodowej potrawy Rumunii. Mamałyga to po prostu gotowana kasza kukurydziana, którą można przyrządzać na słodko i na słono. Niedawno było mi dane oglądać program kolegi Roberta, w którym to jego znajomek z Rumunii przyrządzał takie właśnie kulki. Natchniony tymże programem postanowiłem zrobić na dzisiejszą kolację coś podobnego. Wyszło całkiem smaczne danie - polecam.
-2 szklanki kaszy kukurydzianej
-szklanka mleka
-szklanka wody
-1/3 kostki rosołowej
-sól/sos sojowy do smaku
-kostka bryndzy owczej
Kaszę gotujemy w mleku z wodą z dodatkiem kostki i sosu sojowego/soli, aż zgęstnieje i rozmięknie(musi być bardzo gęsta)- ja gotowałem niecałe 10 min, ciągle mieszając. Czekamy aż trochę wystygnie, a następnie formujemy z mamałygi na dłoni małe placki, na które nakładamy brydzę, po czym zaklejamy ją kaszą formując w kule. Gotowe kule wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 150 stopni na 10 minut. Danie podajemy ze śmietaną albo jogurtem bałkańskim. Kule można podawać również do mięs.
środa, 12 grudnia 2012
czwartek, 6 grudnia 2012
Pstrąg a'la łosoś o smaku zupowym
Miseczka - "UNIKAT" Katowice
Patrzcie jak ten rok szybko minął! Już grudzień, święta za pasem i każdy szanujący się smakosz kombinuje teraz, co by tu w tym roku na Wigilię dobrego zrobić. I mnie nie ominęła ta zagwozdka! No więc jak zwykle zacznę zdanie od "no więc" - na początek proponuję całkiem porządną zupę. Przed południem żona przyniosła mi filet z łososia i poprosiła bym coś z tego zrobił. No i ja biorę tego łososia, patrzę... a to pstrąg łososiowy śmieje się do mnie z tacki 350 gramowym filetem. Super! - robimy zupkę krem!
-350 g fileta z pstrąga łososiowego
-duża cebula
-350 ml maślanki
-2 łyżki soku z cytryny
-2 ząbki czosnku
-litr wywaru warzywnego
-2 łyżki suszonego koperku
-łyżka suszonej natki pietruszki
-sól lub sos sojowy, pieprz
Robimy litr wywaru warzywnego. Cebule kroimy w piórka i smażymy na oliwie na złoto i dodajemy do gotującego się wywaru, wrzucamy też 2 ząbki czosnku(najlepiej je pokroić). po 10 minutach gotowania zupy, z fileta usuwamy skórę i kroimy go w kostkę, po czym wrzucamy do wywaru. Całość przyprawiamy pietruszką, sokiem, koperkiem i gotujemy 15 minut. Następnie miksujemy wszystko na krem i wlewamy, miksując maślankę. Doprawiamy do smaku solą lub sosem sojowym i pieprzem.
Tak właśnie wygląda pierwsza propozycja zupy wigilijnej z ryby. Niedługo przygotuję drugą zupę, też rybną, więc zapraszam do śledzenia tego bloga!
Patrzcie jak ten rok szybko minął! Już grudzień, święta za pasem i każdy szanujący się smakosz kombinuje teraz, co by tu w tym roku na Wigilię dobrego zrobić. I mnie nie ominęła ta zagwozdka! No więc jak zwykle zacznę zdanie od "no więc" - na początek proponuję całkiem porządną zupę. Przed południem żona przyniosła mi filet z łososia i poprosiła bym coś z tego zrobił. No i ja biorę tego łososia, patrzę... a to pstrąg łososiowy śmieje się do mnie z tacki 350 gramowym filetem. Super! - robimy zupkę krem!
-350 g fileta z pstrąga łososiowego
-duża cebula
-350 ml maślanki
-2 łyżki soku z cytryny
-2 ząbki czosnku
-litr wywaru warzywnego
-2 łyżki suszonego koperku
-łyżka suszonej natki pietruszki
-sól lub sos sojowy, pieprz
Robimy litr wywaru warzywnego. Cebule kroimy w piórka i smażymy na oliwie na złoto i dodajemy do gotującego się wywaru, wrzucamy też 2 ząbki czosnku(najlepiej je pokroić). po 10 minutach gotowania zupy, z fileta usuwamy skórę i kroimy go w kostkę, po czym wrzucamy do wywaru. Całość przyprawiamy pietruszką, sokiem, koperkiem i gotujemy 15 minut. Następnie miksujemy wszystko na krem i wlewamy, miksując maślankę. Doprawiamy do smaku solą lub sosem sojowym i pieprzem.
Tak właśnie wygląda pierwsza propozycja zupy wigilijnej z ryby. Niedługo przygotuję drugą zupę, też rybną, więc zapraszam do śledzenia tego bloga!
piątek, 16 listopada 2012
Moje pierwsze chaczapuri
Wracam po dłuższej przerwie! Dzisiaj postanowiłem podzielić się przepisem, który znalazłem w czasopiśmie.
To pyszne coś na zdjęciu nazywa się chaczapuri i na co dzień mieszka w Gruzji. Zwykle nie lubię bawić się w wyrabianie ciasta, ale tym razem było warto powalczyć.
na ciasto:
-szklanka mąki
-1/3 szklanki mleka
-1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
-1 łyżeczka drożdży w proszku
-sól, pieprz
Wszystkie składniki łączymy ze sobą, i w zależności czy ciasno jest za mokre, czy za suche, uzupełniamy mąką lub mlekiem. Po zagnieceniu odstawiamy na 20 min by trochę wyrosło.
na farsz:
-garść liści szpinaku
-garść tartego sera
-łyżeczka chili w proszku
-sól, pieprz
Szpinak parzymy we wrzątku przez 3 min a następnie odcedzamy i pozostawiamy, aż lekko przeschnie i się ochłodzi
Wyjmujemy cisto i rozwałkowujemy go na placek grubości 1cm. na środek dajemy szpinak ser tak żeby zostało po ok 2 cm brzegu i posypujemy przyprawami. Brzegi ciasta zawijamy jak kopertę i przyklepujemy.
Smażymy na odrobinie oliwy przez 2 minuty, następnie odwracamy placek i smażymy kolejne 2 minut. Odwracamy tak jeszcze 4 razy smarując co jakiś czas oliwą.
Chaczapuri podajemy z naturalnym jogurtem. PYCHA!
niedziela, 7 października 2012
Pokrzywowa
No to czas na coś nietypowego. Byłem ostatnio w lesie na grzybach, których, co prawda, nie było, ale za to rosły sobie w lesie świeże, młode, zielone, wstrętne, parzące pokrzywy, czyli zielsko znienawidzone przez dzieci, którym pewnie nie raz wpadła do nich piłka gdy grały w nogę. Natomiast ja od dzisiaj pokrzywy uwielbiam, bo nazrywałem sobie ich i zrobiłem z nich pyszną zupę.
-ok litr młodych listków pokrzywy
-3 łyżki masła
-3/4 szklanki śmietany
-mała cebula
-ząbek czosnku
-łyżka czubricy (cząber górski)
-łyżka świeżej siekanej bazylii
-pieprz
-sos sojowy
-jajka na twardo
-1,5 l rosołu
Listki z pokrzywy myjemy i zagotowujemy w niewielkiej ilości osolonej wody. Gdy już się sparzą, odcedzamy je i podsmażamy na maśle.
Przygotowujemy rosół i wrzucamy do niego podsmażoną pokrzywę, siekany ząbek czosnku oraz pokrojoną w krążki cebulę. Gotujemy przez ok 15-20 minut na małym ogniu pod koniec dodając przyprawy-cząber, bazylię, pieprz i sos sojowy do smaku.
Po ugotowaniu miksujemy zupę blenderem tak jak zupy-kremy i dodajemy śmietanę.
Podajemy z gotowanym jajkiem
piątek, 5 października 2012
Kanie w marynacie
Naprawdę tych kani było tyle, że mogę przedstawić kolejny pomysł na przyrządzenie tych pysznych grzybów.
-kanie
-bułka tarta
-jajko
-cebula
-olej
marynata
-3/4 szklanki oleju
-3/4 szklanki octu
-litr wody
-5 łyżek cukru
-1 łyżka soli
-koncentrat pomidorowy (200g)
-1/2 łyżeczki pieprzu
-łyżeczka słodkiej papryki
-liść laurowy
-ziele angielskie
Kanie panierujemy w jajku i bułce a następnie smażymy z obu stron na złocisty kolor. Przygotowujemy marynatę i zalewamy nią usmażone kanie, dodajemy jeszcze pokrojoną w krążki cebulę . Całość wkładamy do lodówki i spożywamy następnego dnia.
czwartek, 4 października 2012
Kaniembert - czyli hamburger kaniowo-serowy
Talerzyk wykonany przez Warsztat Terapii Zajęciowej "UNIKAT" z Katowic
Wreszcie mamy prawie jesień i można chodzić na grzyby!!! Dzisiaj byłem rano, od razu po pracy i ... tyyyle kań nazbierałem, że co by tu z nich zrobić? No i wykombinowałem parę (czyli dwie) rzeczy - oto jedna z nich.
na 4 osoby
-8 średnich (ok 10cm) kań
-ser camembet
-tarty parmezan lub podobny ser
-siekana natka pietruszki
-jajko
-buła tarta
-olej
-sól
Grzyby solimy, panierujemy w jajku i bułce i pieczemy na oleju z każdej strony na złoty kolor.
Ser kroimy w krążki (z jednego wychodzą m.w. 4) i wkładamy między dwie kanie jak do hamburgera.
Każdą porcję posypujemy dwoma szczyptami parmezanu i wkładamy na 5 minut do piekarnika zgrzanego do 200 stopni. Po wyjęciu posypujemy natką pietruszki.
Wreszcie mamy prawie jesień i można chodzić na grzyby!!! Dzisiaj byłem rano, od razu po pracy i ... tyyyle kań nazbierałem, że co by tu z nich zrobić? No i wykombinowałem parę (czyli dwie) rzeczy - oto jedna z nich.
na 4 osoby
-8 średnich (ok 10cm) kań
-ser camembet
-tarty parmezan lub podobny ser
-siekana natka pietruszki
-jajko
-buła tarta
-olej
-sól
Grzyby solimy, panierujemy w jajku i bułce i pieczemy na oleju z każdej strony na złoty kolor.
Ser kroimy w krążki (z jednego wychodzą m.w. 4) i wkładamy między dwie kanie jak do hamburgera.
Każdą porcję posypujemy dwoma szczyptami parmezanu i wkładamy na 5 minut do piekarnika zgrzanego do 200 stopni. Po wyjęciu posypujemy natką pietruszki.
wtorek, 25 września 2012
A może piernik z dyni
No i już... Wielkimi krokami zbliża się jesień. Na naszych poletkach , w ogródkach i nawet w okolicznych lasach wesoło dojrzewają największe skarby jesiennej kuchni. Bo jak tu się nie zachwycać śliwkami, patisonami, grzybami, dyniami i kto wie, co tam nam jeszcze urosło. Tym razem skupimy się na pięknym wielkim, pomarańczowym, cudownym, smacznym -( mówiłem pięknym???) - owoco-warzywu - dyni. Najsampierw zrobimy z tego ciacho !!!
-125g masła
-400g mąki
-2 jaja
-3 łyżeczki proszku do pieczenia
-1 łyżka sody
-450g pure z miąższu dyni
-200g cukru
-przyprawa do piernika (cynamon, goździk, wanilia, imbir, gałka muszkatołowa, kolendra, ziele angielskie, kardamon)
-tabliczka czekolady na polewę
-powidła śliwkowe, bądź nutella śliwkowa do posmarowania
Pure z dyni:
Dynię kroimy na małe kosteczki i dusimy z odrobiną wody, aż zrobi się gęsta jednolita masa, a płyn częściowo odparuje. Możemy też dynię pokroić w kostkę i dać do piekarnika 180st na 20 minut i potem zmiksować.
Piernik :
Masło rozpuszczamy i schładzamy-nie może być zbyt gorące- następnie dodajemy wszystkie składniki i wyrabiamy ciasto. Przyprawę piernikową dodajemy wg uznania tak, jak intensywny aromat piernika lubimy. Ciasto wlewamy do podłużnej formy i wypiekamy przez ok 50min- 1h w piekarniku na 180 stopni.
Po wyjęciu i schłodzeniu piernika, kroimy go wzdłuż na pół i smarujemy powidłami albo nutellą śliwkową (przepis na tym blogu). Następnie rozpuszczamy czekoladę i robimy polewę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






